Najlepszy, najbardziej podchodzący pod moje podniebienie gulasz jaki jadłam (oczywiście wg przepisu mojej mamy). Jako dziecko nie cierpiałam smaku słodkiej marchewki, a tym bardziej gotowanej/duszonej pietruszki. Ku mojemu zdziwieniu moje dzieci zajadają się gulaszem i duszonymi warzywami. Sprzedam Wam zatem przepis, który być może i wasze dzieci zachęci do zjedzenia tych niedocenianych przez nas warzyw:)
Składniki:
ok 5oog łopatki
3 marchewki
2 korzenie pietruszki
cebula
2 ząbki czosnku
liść laurowy
ziele angielski
pieprz ziołowy
papryka słodka
sól
oregano, tymianek
bazylia (najlepiej świeża)
czosnek w proszku
3 łyż margaryny
ok 1-2 szkl wody
2 łyż mąki
Mięso umyć, pokroić w kostkę średniej wielkości. Wrzucić do miski i dodać przyprawy: czosnek w proszku, paprykę, sól, pieprz ziołowy, oregano, tymianek. Obtoczyć dokładnie i odstawić na pół godz. Kiedy mięso będzie gotowe tłuszcz rozpuścić na patelni, zeszklić na nim pokrojoną w kostkę cebulę i ząbki czosnku. Wrzucić na patelnię mięso i podsmażyć na złoto-brązowy kolor. Warzywa umyć, pokroić w kostkę. Kiedy mięso nabierze koloru, wrzucamy warzywa, świeżą bazylię, liść laurowy i ziele angielskie. Zalewamy szklanką wody, dusimy aż zmięknie mięso. Do szklanki wody dajemy 2 łyż mąki i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji, następnie wlewamy do naszego gulaszu, aby go zagęścić. Gotujemy ok 2 min mieszając. Doprawiamy do smaku.
Smacznego!
Gulasz wyśmienicie smakuje z kaszą gryczaną, jak również z brązowym ryżem, czy zwykłymi ziemniakami:)
Przyjemnego odśnieżania życzę:) u nas sypało wczoraj na potęgę, a ja jeszcze jak na złość w największą śnieżycę wybrałam się na przejażdżkę autem, co przeżyłam to moje ;)
Pozdrawiam ciepluśko!:)
